Powered by MastermindZX

Choć bezwzględnie zdyscyplinowana realizacja z góry określonych założeń strategii może do pewnego momentu rozwoju tradera wydawać się niezwykle trudna, to jednak wszystko co policzalne i obserwowalne pozostaje stosunkowo osiągalne. Nie jest bowiem sztuką uczestniczyć w rynku wtedy, gdy wykazuje on wysoką efektywność wobec naszej strategii. Prawdziwym wyzwaniem i jednocześnie najwyższą sztuką jest ochrona wypracowanego kapitału w momentach, gdy rynek staje się dla tej strategii nieefektywny. To właśnie ten obszar stanowi ostatni bastion tradera konsekwentnego. Kluczowe jest zrozumienie, że zarabianie nie polega na „posiadaniu racji" w chwilach, gdy rynek nam sprzyja, lecz jest długofalową konsekwencją umiejętności niestracenia kapitału. Zysk jest efektem rozłożonym w czasie właśnie poprzez stosowanie tej żelaznej zasady. Aby to pojąć, spojrzymy na strategię z szerszej perspektywy, przez pryzmat jej funkcjonowania w zmiennych warunkach rynkowych. Omówimy etapy następujące po realizacji stop lossa, a także technikę sekwencyjnej redukcji wielkości pozycji w przypadku serii strat.

Spojrzenie całościowe.

Aby właściwie uchwycić całościową ideę naszego uczestnictwa w rynku, dla uproszczenia przyjmijmy pewien model jego mechaniki. Zakładamy, że rynek porusza się cyklicznie od faz akumulacji do faz dystrybucji, przechodząc po drodze przez korekty oraz silne trendy.

Okresy akumulacji i dystrybucji są najbardziej sprzyjające naszej strategii. Wówczas mówimy o zaistnieniu efektywności rynku z punktu widzenia naszego podejścia. To właśnie w tych strefach rozgrywane są nasze setupy, oparte na wyliczonej dziennej zmienności mierzonej wskaźnikiem ATR.

Nie jesteśmy w stanie precyzyjnie określić ani liczby zakończonych setupów take profitem, ani momentu wybicia ceny ponad poziomy oporu, czyli tzw. range’e konsolidacyjne. Z pomocą przychodzi nam jednak statystyka, która pozwala opisać te zjawiska w kategoriach prawdopodobieństwa.

Z kolei okresy trendowe są niekorzystne dla naszej strategii, w takich warunkach mówimy o nieefektywności rynku względem naszego modelu działania. Ponieważ strategia ma charakter kontrariański, konieczne jest zastosowanie filtra ograniczającego lub całkowicie wyłączającego naszą ekspozycję w fazach silnych trendów.

Pomijając techniki opisane w rozdziale dotyczącym prowadzenia pozycji oraz stop loss wynikający z częściowego redukowania pozycji, ustalamy że pełny stop loss, który realizuje się poza naszymi statystycznymi zasięgami ATR, skutkuje istotnym ograniczeniem wielkości pozycji. W praktyce oznacza to obniżenie tzw. lewara efektywnego do poziomu ×0,1 i w tym miejscu płynnie przechodzimy do kolejnego zagadnienia — sekwencyjności.

Sekwencyjność.

Jeżeli prześledzimy mechanikę strategii ujętą w testach, wyłania się przed nami wyraźny obraz sekwencyjności transakcji.
Long x1 > TP > Short x1 > TP > Long x1 >TP > Short x1 > SL > Short x 0.1 > SL > Short 0.1 > SL > Short x0.1 > TP > Long x1 > TP > Short x1 >TP > Long x1 > SL > Long x0.1 > SL > Long x0.1 > SL

Ponieważ nie znamy dokładnej liczby setupów, które mogą rozegrać się w obrębie danej konsolidacji, realizujemy kolejne setupy aż do momentu wystąpienia pierwszego pełnego stop lossu. Każda próba „skrócenia” cyklu poprzez subiektywne decyzje zaburza całą statystykę zyskowności strategii. Należy bowiem pamiętać, że rynek potrafi pozostawać w fazie konsolidacji znacznie dłużej, niż pozwala nam na to cierpliwość.

Pierwszy pełny stop loss skutkuje redukcją wielkości pozycji do poziomu ×0,1. Kolejne setupy traktowane są wówczas w charakterze „zwiadowczych”, których zadaniem jest potwierdzenie ponownego wejścia strategii w okres efektywności rynku.

Rozumiemy, że rozróżnienie pomiędzy fazami akumulacji i dystrybucji ma charakter umowny z punktu widzenia pojedynczego zyskownego setupu. W praktyce to właśnie parametryzacja oraz zaprogramowany pełny automatyzm strategii — omówione w kolejnych rozdziałach — jednoznacznie wskażą moment powrotu rynku do stanu sprzyjającego naszej metodzie.

Na potrzeby dalszych rozważań przyjmijmy jednak, że pierwsza zyskowna transakcja ponownie aktywuje lewar efektywny i powoduje powrót do bazowego poziomu ekspozycji ×1.

Poniżej prezentuję dwa testy przeprowadzone w tym samym okresie:
— pierwszy z wykorzystaniem techniki sekwencyjnej redukcji wielkości pozycji,
— drugi bez tej techniki, a więc z zastosowaniem tzw. sztywnych reguł R/R.

Wynik 18,14% vs 39,04% oczywiście na korzyść wykorzystania sekwencyjności. W innych miesiącach wynik oczywiście śmiało może wskazać stratę.

Asymetria ryzyka

Aby lepiej zrozumieć mechanizm ryzyka oraz odnaleźć punkt równowagi pomiędzy wykorzystaniem dźwigni w cyklach efektywnych, które budują przewagę, a cyklami nieefektywnymi, w których strategia musi przetrwać, warto przyjrzeć się asymetrii strat i zysków.

Dlaczego stosunkowo niewielkie ryzyko odgrywa tak kluczową rolę, nie jest już dla nas tajemnicą, mamy świadomość sekwencyjności strategii oraz wiemy, jakie widełki obsunięcia kapitału jesteśmy w stanie zaakceptować. Należy jednak jasno uświadomić sobie, że każda strata przekraczająca poziom -10% staje się nieefektywna z punktu widzenia odbudowy kapitału. Do tego momentu proces ten przebiega w relacji 1:1.

Straty działają liniowo, natomiast ich odrabianie ma charakter wykładniczy. Im głębsze obsunięcie kapitału, tym dłuższy i bardziej wymagający cykl odbudowy, większa ekspozycja na losowość rynku oraz silniejsza presja psychiczna działająca na tradera. To z kolei sprzyja popełnianiu błędów.

Matematyka bezlitośnie obnaża, gdzie w rzeczywistości leży optimum w stosowaniu tak demonizowanej dźwigni finansowej. Przewaga w tradingu nie polega bowiem na maksymalizacji zysków, lecz na minimalizowaniu głębokości i długości cykli odbudowy kapitału.